« | Home | »



Wędkarstwo morskie

By Administrator | Luty 28, 2007

wędkarstwo morskie - ms Paweł, Darłowo ms Paweł - Darłowo

Swymi czasy niezwykle popularne wędkarstwo morskie ostatnio zaczęło przeżywać swoisty kryzys. Kutry co raz to rzadziej wychodzą w morze. Co jest przyczyną takiego stanu rzeczy? Można dopatrywać się ich kilku. Pierwszą, niezależną od nikogo jest pogoda. Zmiany klimatyczne powodują pojawianie się silnych wiatrów wywołujących długotrwałe sztormy. Kolejnym powodem są finanse. Jeden dzień połowów to koszt od 100 do 150 zł. Doliczając do tego transport, czasami nocleg wychodzi niezła sumka. Pół biedy jak złowimy kilka okazałych sztuk. Niestety, okazuje się że i z tym nie jest najlepiej – albo łowiska są już przełowione, a może umiejętności szypra nie są najlepsze? Dochodzi do tego jeszcze jakoś obsługi. Z tym chyba jest najwięcej problemu. Ale, jak to w życiu bywa – są jednostki, na które nie chcielibyśmy już nigdy wrócić i są też takie, na których pobyt mile się wspomina – tych jest oczywiście zdecydowanie mniej. Przed wyprawą na połów dorszy należy więc się najpierw dokładnie zorientować w sytuacji, aby ryb nie trzeba było kupować w porcie po powrocie z nieudanego rejsu.



Kategorie: Turystyka | 10 Comments »


Podobne do Wędkarstwo morskie:

10 Responses to “Wędkarstwo morskie”

  1. Administrator Says:
    Luty 28th, 2007 at 14:48

    Święta prawda. W sobotę jedziemy po raz kolejny przetestować
    DELFINA C w Łebie. Do tej pory wszystko było ok – dorszy nie brakowało.
    W niedalekiej przyszłości wybierzemy się do Darłowa na
    ms PAWEŁ.
    Nasze opinie juĹź wkrĂłtce ….

  2. miro Says:
    Luty 28th, 2007 at 19:38

    Polecam kuter ALISIA z Darłowa. Właściciel serwuje pyszną zupkę rybną – palce lizać. Od czasu jak zmienił się szyper to i ryb nie brakuje.

  3. Administrator Says:
    Marzec 2nd, 2007 at 16:42

    Pogoda zapowiada się super. Najgorzej, że w sklepach pustki, nie ma nic ciekawego – ani pilkerów, ani przywieszek – a ostatnio troszkę nazrywałem.
    Ale nic to, trzeba sobie radzić. Tomek mówi, że ma zapas fajnych przywieszek.

  4. Administrator Says:
    Marzec 15th, 2007 at 19:50

    Prawdę mĂłwiąc to te całe wędkarstwo morskie całkiem mi się znudziło. Ciągle to samo. Rano trzeba wcześnie wstać. Godzinę jechać do Łeby, godzinę albo i lepiej płynąć na łowisko…

  5. nikos Says:
    Marzec 25th, 2007 at 18:02

    Witam. Wraz z bratem i przyjacielem mamy zamiar wybrać się na jakiś kuter aby doznać łowienia ryb na morzu, z wędkarstwem mamy niewiele do czynienia z braku czasu, mało tego mamy stawy zarybione i nie mamy czasu i cierpliwości i umiejętności aby powyiągać jakieś sztuki (oprócz pstrąga), dlatego zmuszeni jesteśmy wybrac się na jakiś zorganizowany połów dorsza jest ktoś w stanie dać mi namiary do kogoś kto organizuje takie połowy. Zupka nie musi być ale sprzętu nie mamy

  6. nikos Says:
    Marzec 25th, 2007 at 18:03

    wiadomości mile widziane na maila daniel@maliny.pl

  7. nandini Says:
    Marzec 1st, 2008 at 22:23

    Witam. Jestem kobietą i nie za bardzo znam się na wędkarstwie morskim, jednak zbliżają się urodziny mojego taty, a Jego marzeniem jest wyjazd na połów dorsza. Jeżeli Któryś z Panów zna godne polecenia firmy bardzo porszę o namiary. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  8. Administrator Says:
    Marzec 21st, 2008 at 11:07

    Jutro (sobota, 22.03.2008r.) jedziemy w końcu wypróbować PAWŁA (foto wyżej). Właściciel chwalił się zupą gulaszową. Zobaczymy, czy prawdę mówił.

  9. Administrator Says:
    Marzec 24th, 2008 at 12:45

    Nandini, Twój post się troszkę zapodział. Jeżeli nie jest jeszcze z późno to proponuję SUN STAR z Ustki. Nie jest tanio, ale obsługa świetna. Tu masz linka: http://www.wyprawymorskie.pl/pl/
    Dobre efekty mają na MISSISIPI w Łebie.

  10. Administrator Says:
    Kwiecień 4th, 2008 at 09:56

    22 marca nie pojechaliśmy na dorsze bo wiało troszkę. Byliśmy za to wczoraj, tj. czwartek, 3.04.2008. Darłówko, m/y Paweł. Było zajebiście. Kuter wygodny, obsługa miła i uczynna, w trakcie rejsu pomagała niektórym, doradzała. Zapodali pyszną grochówę.
    Byli z nami kolesie ze spiningowej kadry narodowej. Jeden z nich trzaskał dorsze niemiłosiernie.
    My teĹź troszkę połowiliśmy – 20 i 17 sztuk. Nawet ładne sztuki się trafiały. Oby więcej takich wyjazdĂłw.

Comments